
Mamy oficjalne wyniki 32&36i6 Jibbing Cup!
Główną nagrodę zgarnął nie kto inny jak Wojtek "Gniazdo" Pawlusiak. Wygrał na trzech pierwszych spotach: w parku AWFu i Wzgórzach Krzesławickich w Krakowie oraz na os. Syberka w Będzinie. Wojtek pokazał, że niezależnie od pogody, trudności miejscówki jeździ zawsze i absolutnie się nie oszczędza. Tym samym Gnizado zgarnia 3000zł za trzy pierwsze miejscówki oraz główną nagrodę 5000zł dla najlepszego ridera touru! Wielki szacun dla Wojtka, życzymy mu powodzenia na europejskich spotach.
Osobą która "podniosła rękawice" i powalczyła z Wojtkiem był Kuba Dytkowski. To on zgarnia 2000zł za dwa ostatnie spoty w Będzinie i Katowicach. Widać, że Panowie się pozytywnie nakręcają co służy polskiej scenie snowboardowej oraz wniosło wiele dobrego w Jibbing Cup.
Cieszy nas również postawa całej ekipy. Widać było, że riderzy dobrze się bawili i na totalnej zajawie przejechali przez cały tour. Pozdro dla Kajtka, Pawła, Radka, Maćka, Marcina, Darka i Mateusza. Szkoda, że Sławek i Andrzej ze względu na kontuzje/choroby nie mogli powalczyć na tourze.
Może kilka uwag podsumowujących Jibbing Cup. Jako organizatorzy wiemy jak trudno zorganizować coś, co nie jest kolejnym festiwalem pierogów czy turniejem piłkarskim. Na hasło "jibbing" różnie ludzie reagują, a w szczególności osoby z urzędu miasta czy spółdzielni mieszkaniowej. Jako stowarzyszenie, które zajmuje się promocją sportów ekstremalnych zderzamy się z biurokracją, brakiem profesjonalizmu i ciągłym negowaniem. Była to streetowa impreza i nie uniknęliśmy też streetowych dyskusji ze służbami porządkowymi, które o dziwo okazały się wyjątkowo pro jibbingowe. Wielkie podziękowania dla Dyrekcji Szkoły Podstawowej w Będzinie i dla Spółdzielni Mieszkaniowej Piast za pomoc i zrozumienie. Dziękujemy sponsorom: ThirtyTwo, 36i6, firmie Etnies za wsparcie, bez nich nie zorganizowalibyśmy tygodniowego touru. Firmie Techramps za dropy i pomoc w organizacji a salonowi Mercedesa w Bielsku za wypożyczenie samochodów dla całej ekipy touru.
Podziękowania dla patronów medialnych, szczególnie dla tych, którzy starali się regularnie zamieszczać informację o tym co działo się na Jibbing Cup. To dzięki nim mogliście na bieżąco obserwować to co działo się podczas całej imprezy. Szczególnie zasłużyła się ekipa foto/video. Dzięki Roadkill Productions czyli Aramowi i Luckowi mogliśmy oglądać filmy już na drugi dzień. Panowie montowali materiał codziennie do czwartej, piątej nad ranem... Zdjęcia Marka Ognia oraz Michała Adamczyka to dowód, że można w tym kraju łączyć zajawkę z profesjonalnym podejściem. Pomimo jesiennej pogody śniegu nie brakowało, a to zasługa obsługi lodowiska w Bytomiu oraz w Krakowie. Na koniec za przerzucanie worków ze śniegiem i przygotowanie spotów dziękujemy Krzysiowi, Bońkowi. Maćkowi Heczko za duży wkład w przygotowanie imprezy.
Mamy nadzieję, że nie jest to ostatni tour Jibbing Cup i w przyszłym roku odwiedzimy kolejne, ciekawe spoty w tym kraju.